Czy tradycyjne płatności odejdą do lamusa?

Na co dzień jesteśmy coraz bardziej zabiegani.  Prócz usług takich jak delegowanie zadań, chcemy jak najbardziej ułatwić sobie życie, jednocześnie troszcząc się o to, żeby nasze pieniądze były bezpieczne.

 

Płatności mobline

Coraz powszechniejsze są płatności mobilne. Jest to spore ułatwienie – częściej zdarza nam się wyjść bez portfela, niż bez telefonu. Codziennością jest dla nas już kupowanie biletów na pociąg będąc jeszcze w tramwaju, dlatego coraz mniej zdziwi nas to, że w prawie każdym punkcie można płacić już telefonem. Zostało to podyktowane potrzebą – ile razy już przy kasie okazywało się, że portfel został na stole w salonie. Co gorsza, takie sytuacje lubią się zdarzać w restauracji, po zjedzonym już posiłku- powoduje to niepotrzebny stres i masę zakłopotania.

Płacić telefonem możemy wszędzie tam, gdzie można płacić przy użyciu PayPass. Dziwi więc fakt, że wciąż nie jest to, aż tak rozpowszechnione. Co trzeba zrobić, aby płacić telefonem? Mieć telefon obsługujący technologię NFC (krótkozasiegowy, wysokoczęstotliwościowy, radiowy standard komunikacji pozwalający na bezprzewodową wymianę danych na odległość do 20 centymetrów), kartę SIM kompatybilną z tą technologią oraz zainstalowaną aplikację.

Na popularności zyskuje BLIK. Podczas płatności mobilnej pojawia nam się sześciocyfrowy kod, który jest ważny dwie minuty. Jest to system wbudowany w aplikacje mobilne różnych banków – na dobrą sprawę dostępny w większości banków w Polsce. Te, które go nie mają, w niedługim czasie mają go wprowadzić.

 

Portfele mobilne

Producenci oprogramowania też wychodzą naprzeciw oczekiwaniom klientów, tworząc tzw. portfele mobilne. Możemy teraz zeskanować naszą plastikową kartę i dotykając terminala, zapłacić kartą bez wyciągania jej z kieszeni, lub zostawiając w domu.

 

Apple Pay

Użytkownicy nadgryzionego jabłuszka mogą w ramach usługi Google Wallet korzystać z Apple Pay. Obsługuje on jednak tylko technologię NFC, a telefon pełni funkcję tokena.  Na samym początku podczas rejestrowania wspieranej przez system metody płatności (karty), tworzony jest unikalny token przechowywany w tak zwanym Bezpiecznym Elemencie (ang. Secure Element). Jest to mikroukład, który przetrzymuje dane w postaci zaszyfrowanej. Dostęp do nich możliwy jest jedynie przy pomocy odcisku palca. Telefon nie przechowuje danych karty, więc nawet po jego zgubieniu nie trzeba jej zastrzegać. Opcja wygodna, jednak nie da to możliwości Apple wejść na rynek amerykański, gdzie królują bankomaty obsługujące karty magnetyczne.

 

Samsung Pay

Ostatnio rynek podbija usługa Samsung Pay- jest to wygodne rozwiązanie dla użytkowników linii Galaxy. Bazuje on na technologii NFC, jednak jako że chce pozostać potentantem na rynku światowym, stosuje także technologię MST – smartfon wysyła sygnał imitujący pasek płatniczy. jest to technologia, która umożliwia mu zajęcie nie tylko europejskiego rynku, gdzie większość terminali obsługuje już transakcje zbliżeniowe, ale również rynek amerykański, gdzie wciąż najpopularniejsze są karty z paskiem magnetycznym.

Czy korzystanie z Samsung Pay jest bezpieczne? Począwszy od standardowego kodu PIN, przez krótkie kody, które są ważne 2 minuty od momentu otrzymania, po wykorzystanie danych biometrycznych, takich jak odcisk palca czy rozpoznawanie twarzy (było to możliwe w słynnym “wybuchającym” Galaxy Note 7) – takie rozwiązanie proponuje nam koreański producent.  Użytkownik nie musi obawiać się, że luka w systemie androidowym, umożliwi komukolwiek wyczyszczenie naszego rachunku bankowego. Ekran logowania do systemu jest poza Androidem, w oddzielnym mini-systemie operacyjnym Kiedy możemy spodziewać się wejścia usługi do Polski? Dokładna data nie jest znana, jednak może to nastąpić w przeciągu kilku miesięcy Samsung ma swoje wymagania, co do pokrycia rynku by wystartować w danym kraju, możemy się spodziewać, że Samsung włączy swoją usługę dla wiodących banków w Polsce. A co, jeśli zgubimy nasz telefon? W momencie zgubienia telefonu po prostu blokujemy go przez Find my mobile, nie musimy bezpośrednio kontaktować się z każdym bankiem.

 

Jak zabezpieczamy nasze płatności?

Coraz powszechniejsze wydaje się używanie danych biometrycznych np. skanowanie linii papilarnych.  W Polsce niektóre aplikacje mobilne banków już  umożliwiają logowanie przez odcisk palca. Nie jest to jednak koniec zabezpieczeń- linie papilarne mogą przecież ulec zmianie w wyniku uszkodzeń mechanicznych. W Japonii od kilku lat powszechnie funkcjonuje system skanowania układu krwionośnego palca w oddziałach banków i bankomatach. W Polsce niektóre bankomaty także są wyposażone w taki skaner.

Inne metody weryfikacji klienta to m. in. rozpoznawanie głosu (np. bank Barclays prowadzi taką formę uwierzytelniania klientów), czy rozpoznawanie kształtu twarzy człowieka (zaimplementowane przez Tech Federal Credit Union i Mastercard w Stanach Zjednoczonych). Nie zdziwi więc fakt, że prowadzone są prace nad zabezpieczeniem płatności skanem tęczówki oka (tego typu zabezpieczenia są już dostępne w niektórych komputerach).

Powoli dochodzimy do etapu, że rozwój technologii płatności mobilnych może osiągnąć nawet etap, w którym interakcja użytkownika będzie zbędna. Może za jakiś czas automatycznie będą pobierane opłaty za przejazd drogą płatną, nasze konto będzie obciążone gdy opuścimy strefę sklepową z wybranymi produktami. Oczywiście w każdym z tych przypadków konieczne będzie zaufanie użytkownika do takiej płatności. Jednak tego typu płatności wymagają od nas sporego zaufania – muszą być wdrożone bezbłędnie, abyśmy mieli pewność, że nasze pieniądze są bezpiecznie. Osoby, które wdrażają tego typu technologie nad tym pracują. Najczęściej zawodzi czynnik ludzki, czyli obsługa poszczególnych usług przez użytkownika.

 

Czy płatność gotówką przejdzie do lamusa?

Mimo, że Polacy są narodem, który szybko absorbuje nowe technologie, prognozy mówią, że o przyszłość papierowego pieniądza możemy być przez najbliższe lata spokojni. Głównym argumentem tu jest anonimowość, którą transakcje bezgotówkowe znacznie zawężają. Nie możemy zapominać też o istnieniu szarej strefy, która wciąż jest niechlubną, acz ważna częścią obrotu pieniądza. Specjaliści szacują, że udział gotówki będzie jeszcze mniejszy w przeciągu najbliższych lat, jednak wciąż spora część społeczeństwa nie ma kont bankowych. Co bardziej optymistyczni znawcy branży przepowiadają, że za 25-30 lat będziemy płacić tylko bezgotówkowo. Jednak na chwilę obecną możemy być pewni jednego: w przeciągu kilku najbliższych lat zaobserwujemy wzrost płatności przy użyciu telefonów-zabiegają o to zarówno operatorzy sieci komórkowych, jak i banki.