Szukaj w:

Delegowanie dla opornych

Czas czytania artykułu: 3 minuty

Nastawiasz budzik coraz wcześniej, kładziesz się spać coraz później, a mimo to czujesz, że się nie wyrabiasz? Żona krzyczy na Ciebie, że nie masz czasu dla niej i rodziny, nie pamiętasz jak ma na imię Twoja córka, a ostatni raz na treningu byłeś drugiego stycznia, zaraz po postanowieniu noworocznym?

W pracy niby jest ok, Twój zespół odnosi sukcesy, szef klepie po ramieniu. Widzisz jednak jak koleżanki przy biurku obok piłują paznokcie i oglądają Pudelka. Zastanawiałeś się dlaczego jest tak, że Ty ledwo się wyrabiasz, a one mają czas na trzecią kawę, mimo że pracujecie nad jednym projektem? Może po prostu musisz nauczyć się delegować.

Jest kilka przyczyn, które pomogą Ci odkryć, dlaczego nie lubisz dzielić się zadaniami i z uporem maniaka bierzesz na siebie kolejne obowiązki.

 1. Sprawia to, że czuję się bardziej zajęty i odpowiedzialny

Nie brzmi jak Ty? To definitywnie ja. Zwykłam brać każdy możliwy projekt, który wpadł mi w ręce. Uwielbiam czuć pośpiech. Uwielbiam to, że moi liderzy darzą mnie zaufaniem i powierzają mi odpowiedzialne zadania. To znaczy… uwielbiałam. Tak długo, dopóki nie zauważyłam, jak bardzo niezdrowe jest definiowanie mnie poprzez to, co zrobię.

2. Nie wierzę, że ktoś zrobi to lepiej ode mnie

Ok, racja. Może się zdarzyć, że dana osoba nie zrobi tego zadania lepiej niż Ty, znając temat. W końcu robisz to nie od dzisiaj i przecież jesteś specjalistą! Ale jaką masz alternatywę? Zostać na tym samym stanowisku przez resztę życia? O nie. Pozwól temu kołu się toczyć. Może ta osoba nie zrobi tego lepiej od Ciebie, może żadne zadanie nie zostanie lepiej zrobione przez kogoś, niż gdybyś zrobił je sam, ale co z tego? Czy Twoim celem jest kreowanie siebie jako osobę, która zamyka  jak najwięcej zadań? Czy zależy Ci na tym, żeby być liderem, rozwijać się. Nigdy nie zaczniesz być liderem, jeśli nie zaczniesz delegować zadań.

3. Ludzie mogą pomyśleć, że jestem leniwy

Tylko ludzie małostkowi mogą pomyśleć w ten sposób. Jeśli chcą myśleć, że jesteś leniwy – pozwól im! Rzeczywistość jest taka, że większość ludzi nie potrafi mówić nie. I nie mówię Ci tego, abyś zaczął tych ludzi wykorzystywać lub nimi manipulować, ale warto to wiedzieć. Ludzie lubią być pomocni. Delegacja zadań nie oznacza lenistwa, oznacza śmiałość i wiarę! Wiarę w drugą osobę, bo ufasz jej, że podziela kawałek Twojej wizji i zrobi ją najlepiej, jak potrafi.

Zaciekawi Cię również:  Trudny klient, czyli co zrobić, gdy wasz związek stąpa po cienkim lodzie

A więc, jak delegować, skoro tak bardzo nie lubisz tego robić? Oto kilka wskazówek, które działają na mnie.

1. Podziel się swoją wizją i pobudkami

Jeśli masz wizję, na pewno będziesz w stanie podać powody, dla których delegujesz. W końcu masz swoje cele i nie chcesz rozpraszać się na błahostki. To bardzo ważne, by znać wartość swojego czasu. I na pewno nikt Ci nie zarzuci, że jesteś leniwy.

2. Stwórz opis zadania, które delegujesz

To sprawia, że zadanie jest prostsze. Pozwoli to dać jasny obraz osobie, która odbierze od Ciebie tę pracę. Dobry opis to gwarancja, że wszystko zostanie zrobione po Twojej myśli. Idealną sytuacją jest to, że dostajesz od oddelegowanej osoby dokładnie to, czego oczekujesz. A to zależy już tylko od Ciebie i tego jak przekażesz, wizję którą stworzyłeś.

3. Obniż swoje oczekiwania

Czasami ludzie, którym powierzasz swoje zadania, zrobią to lepiej od Ciebie. A innym razem nie. Nie możesz ulegać frustracji za każdym razem, kiedy nie spełnią Twoich standardów. Zachowaj grację i wybacz im. Zachęć ich, a uzyskasz to, co chcesz.

4. Miej pasję

Nie deleguj zadań tylko dlatego, by powiedzieć komuś co ma robić. Przecież pracujesz z tą osobą razem na swój – wasz sukces. Budujecie coś razem. Sprawiacie, że Twoja wizja się ziści!

5. Nie odpuszczaj

Jeśli jesteś fatalny w delegowaniu, zacznij to robić teraz. Nie poprawisz się, ani nie poczujesz bardziej komfortowo, zanim nie zaczniesz działać. Zaufaj mi, to da Ci o wiele lepsze samopoczucie. Staniesz się bardziej pewny siebie. Na pewno na początku odniesiesz kilka porażek, ale to normalne. To wzmocni Cię i pozwoli wyciągnąć wnioski, abyś mógł jeszcze lepiej delegować.

Jeden komentarz na temat “Delegowanie dla opornych”

  1. Marek skomentował:

    Delegowanie to bardzo szeroki temat i nadal dość pobieżnie traktowany. Dobrze, że ktoś zaczyna o tym pisać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *