Szukaj w:

Przeżywasz oblężenie Twojej strony www? Zwalcz to!

Czas czytania artykułu: 2 minuty

Borykasz się z lawiną odwiedzających Twoją stronę internetową potencjalnych klientów i wiernych czytelników?

Oglądalność wciąż rośnie, a Ty nie nadążasz odpisywać na maile ofertowe, które spływają do Ciebie każdego dnia, nawet w weekendy i święta? Rwiesz sobie włosy z głowy w poszukiwaniu skutecznych sposobów odciążenia Twojego serwera?

Możesz odetchnąć z ulgą. Śpieszymy Ci na ratunek. Stosując te 6 genialnych metod sprawdzonych przez wielu szczęśliwych właścicieli stron-widmo masz gwarancję sukcesu. Sukcesu mierzalnego pustą skrzynką mailową i błogo milczącym telefonem.

1. Intro – pierwszy krok do odrzucenia.

Bogato inkrustowana strona powitalna, skrzętnie broniąca dostępu do właściwej zawartości strony internetowej daje niesamowitą skuteczność w odstraszaniu klienta. Najlepiej gdyby strona ładowała się dostatecznie długo, a proces jej wczytywania się został zobrazowany za pomocą kolistego grafu bądź gustownego paska trzymających w napięciu odwiedzających stronę użytkowników. Dodaj kilka elementów o gigantycznych rozmiarach – plików multimedialnych, pokaz slajdów ze zdjęciami albo grafik wykonanych w technologii Flash i sukces murowany.

2. To, co tygryski lubią najbardziej.

Ze świecą szukać człowieka niewrażliwego na muzykę. Nie ustawiłeś odtwarzającego się samoistnie akompaniamentu po wejściu na każdą podstronę? Wstydź się. To strategiczny błąd! Dorzuć muzyczkę wszędzie, gdzie tylko możesz i koniecznie taką, której nie jesteś w stanie wyłączyć natychmiast po wejściu na stronę. Zaserwuj swoim czytelnikom trochę gimnastyki gałek ocznych i nadgarstka, niech poczują, do czego służą uszy. Tego nie zniesie nawet Zenon z Kition.

3. Niech rządzą kolory!

Uważasz, że odcienie czarny, szary i granatowy są nudne, smutne i kreują jedynie przeciętność? Święta prawda. Zafunduj odwiedzającym ferię barw. Pokaż swoją nietuzinkową osobowość. Użyj najbardziej rażących kolorów, zastosuj gradienty. Niech treść Twojej strony pulsuje życiem i będzie nieczytelna. Oczekiwane efekty? Epilepsja, zaburzenia widzenia, falowanie, drżenie i migotanie obrazu, w ostateczności chociaż zawroty głowy. Takich stron nie sposób zapomnieć.

4. Niestrudzony pop-up.

Najwierniejszy, niezmordowany towarzysz wszelkich stron internetowych – wyskakujące okna. Zaskocz swojego czytelnika pojawiającą się na każdej stronie reklamą, prośbą o polubienie fanpage’a bądź nawet zwykłym zaproszeniem do newsletter’a. Nie daj mu nawet chwili wytchnienia. Dzięki temu istnieje duża szansa, że odwiedzający wyjdzie z Twojej strony zanim nawet zdąży zapoznać się z jej treścią. Cel osiągnięty!

Zaciekawi Cię również:  Ile pracodawca płaci za pracownika?

5. Barokowe menu.

Potraktuj klienta z właściwą gościnnością i zaserwuj mu co najmniej 15-20 zakładek, wielowyrazowych i nic nie sugerujących. Minimalizm, prostota, czytelność? Po co to komu. Chcesz ułatwić czytelnikowi życie? Niech szuka, główkuje, musi mieć poczucie stojącego przed nim ogromu wyboru, nawet jeśli to tylko iluzja. Twoje motto to: „Zorientuj się na dezorientację”. Dodaj też kilka martwych linków. Efekt murowany.

6. Nie publikuj, nie aktualizuj.

Kategorycznie niewskazane jest publikowanie nowych treści na Twojej stronie. Czytelnik musi czuć się zaniedbany. Aktualizacje też wprowadzają niepotrzebne poczucie troski o klienta. Niech Twoja strona się nie pozycjonuje i nie przyciąga nowych fanów. Tak niewiele za tak wiele.

A mówiąc już całkiem serio, życzymy Wam takich tylko problemów jak zbytnia oglądalność Waszej strony internetowej. Sprawdź zatem, czy nie popełniasz powyższych błędów.

Podsumowanie artykułu
Przeżywasz oblężenie Twojej strony www? Zwalcz to!
Tytuł artykułu
Przeżywasz oblężenie Twojej strony www? Zwalcz to!
Opis
Borykasz się z lawiną odwiedzających Twoją stronę internetową potencjalnych klientów i wiernych czytelników?
Autor
Wydawca
Brella Magazyn
Logo wydawcy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *