Szukaj w:

Co wie o Tobie Biuro Informacji Gospodarczej? + Infografika!

Czas czytania artykułu: 2 minuty

Od tygodnia (zmiany weszły w życie 13 listopada 2017) biura informacji gospodarczej mogą, a nawet muszą, wymieniać się danymi o dłużnikach. Nieuczciwi przedsiębiorcy zadrżeli – teraz nic nie da się ukryć.

A Ty? Nie musisz już zjeść ze swoim partnerem biznesowym przysłowiowej beczki soli, żeby wiedzieć, czy ma coś za skórą. Wszystko jest jawne. I do tego bezpłatne.

Nosił wilk razy kilka…

Dla wszystkich, którzy lekką ręką płacą rachunki kilka dni po terminie, nie mamy dobrych informacji. Do rejestru dłużników możemy po zmianach trafić już po 30 dniach – termin ten został skrócony o połowę. Natomiast wydłużony został czas, przez jaki osoba ma dostęp do informacji na nasz temat, jeśli udzielimy jej takiej zgody – czas wydłużono do 60 dni.

Kości zostały rzucone… ale można wszystko odwrócić

A co, jeśli trafimy do rejestru niesłusznie? Sytuacje przecież są różne i nie zawsze od nas zależne. Nowe przepisy dają możliwość wniesienia sprzeciwu wobec wpisu na nasz temat w bazie BIG. Jeśli więc znajdziesz się na takiej liście przez błąd, nie martw się – nie wszystko jeszcze stracone. Taka możliwość negacji wpisu i jego edycji ma zwiększyć wiarygodność i aktualność rejestrów.

Jeśli natomiast spłacimy swój dług, wierzyciel ma obowiązek w ciągu 14 dni usunąć nas z bazy BIG. Jeśli tego nie zrobi – płaci 30 tys. zł grzywny.

Jakie zmiany nas jeszcze czekają?

Od 1 stycznia biura informacji gospodarczej uzyskają dodatkowe uprawnienia – będą mogły w pełni korzystać z Rejestru Należności Publicznoprawnych. Najmniejsza należność nie zostanie wtedy ukryta – o ile została zatwierdzona przez sąd lub decyzja jest ostateczna. Nasi potencjalni kontrahenci będą mieli dostęp do informacji o zaległych podatkach, karach administracyjnych, czy grzywnach powyżej 5 tysięcy zł. Bezpłatnie. Mało tego – firmy nie muszą wyrażać na to zgody. Zgoda ta jednak jest wymagana w przypadku osób fizycznych.

Zaciekawi Cię również:  Szczęśliwa 7-ka inspirujących kobiet polskiego biznesu

Czytać jak z otwartej księgi

Mówi się, że transparentność w biznesie jest bardzo ważna. Teraz jednak nie będzie ona dobrą wolą przedsiębiorcy, a faktem. Założenie jest takie, by ukrócić nieuczciwe praktyki i przestrzec uczciwych kontrahentów przed tzw. Januszami Biznesu. Zmiana ta ma nam wszystkim wyjść na lepsze i osobiście uważam, że dużo dobrego wniesie. A jakie jest Państwa zdanie? Dajcie nam koniecznie znać w komentarzach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *